Negocjacje z celebrytą!!

No i nadeszła wiosna, słońce, ciepło, zielone liście no i oczywiście długi weekend majowy popchnął również mnie na bezdroża i górskie zakręty. Pomyślałam, czas najwyższy odpocząć, złapać wiatr, poprószyć twarz słońcem. Czas na po prostu czerpanie, bez zaangażowania myślenia, czas na odpoczynek.

Nie myśląc wiele, pod pachę wzięłam przyjaciela, partnera Krzysztofa. A niech będzie zaimponuje, koleżankom,- nie ma jak wyjazd z celebrytą.Na szczęście skromny facet, walizkami nie zapchał bagażnika, wręcz przeciwnie nie miał bagażu.Niech się chłopak przyda, będzie w zespole odpowiadał za trasę, pomyślałam w nadziei.

Na początku wszystko szło spokojnie, zgodnie z planem. Do momentu gdy wyruszyliśmy na wiejskie intymne drogi usłyszałam romantyczny głos- lekko w lewo, potem zawróć. Ale dlaczego, skoro znam ta trasę prawie na pamięć? No i niestety już było tylko gorzej. Naprawdę chciałam negocjować, budować relacje….ale jak głową w mur…nic to nie dało. Lekko w prawo, lekko w lewo,  za sto metrów zawróć, zawróć, zawróć. Cóż nie wszyscy faceci lubią romantyczne kobiety.

Hołek zawojował mnie w Zawoi. By ostudzić moje emocje wywiózł mnie na Babią Górę.  Pogubiliśmy się w komunikacji, albo raczej monologu. Nie moim!! Miła nie byłam, emocje sięgnęły zenitu, wyrzuciłam go z samochodu, i myślę ze związek raczej rozpadł się definitywnie.

Wiem, naprawdę że może to nie była sugestia i odniesienie do czarownicy. Tak naprawdę pomyślałam, że po co spędzać czas z facetem który mówi ciągle to samo i jeździ po całej Polsce  na romantyczne wyjazdy z innymi kobietami, a także mężczyznami.

Nie, nie ma powrotu, najwyższa pora wymienić na lepszy, młodszy model. Żegnaj Hołowczyc.

Post Tagged with , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *