RYNEK PRACODAWCY, CZY RYK PRACODAWCY

RYNEK PRACODAWCY, CZY RYK PRACODAWCY

Nie od dziś wiemy że wszyscy pracodawcy poszukują 25 latków, z 20 letnim stażem na stanowisku  specjalisty i 4 fakultetami i najlepiej za 1500 zł miesięcznie.  Skoro tego szukają pracodawcy, więc tego też muszę szukać ja. W dobie kryzysu utrwaliła się jeszcze dodatkowa koncepcja, poza wymaganiami, jak najmniejszym wynagrodzeniem, potencjalny pracownik musi co jakiś czas z wdzięcznością przytulić się do nogawki pracodawcy.  Nie zapominajmy oczywiście o wdzięcznym spojrzeniu za wyrwanie z niewoli innego pracodawcy bądź bezrobocia.

Czasami opadam z sił…jak sprzedać pracownikowi wizje pracy w firmie której sami nie chcemy pracować..Oczywiście, są tacy spróbują zmierzyć się z potworem, ale czy nadal chce ich spotkać na ulicy? Sama nie wiem.
Nie oszukujmy się, wciąż na rynku mamy specjalistów nawet skłonnych w okresie próbnym obniżyć swoje wynagrodzenia, ale ile osób zgodzi się na pozbawienie godności i szacunku. Z drugiej strony czy pracownik który godzi się na „drobne dyskomforty” będzie chciał związać się z organizacją na stałe, czy po prostu traktuję to jako okres przetrwania gorszego momentu. Jak to możliwe, ze wielcy szefowie, prezesi od kolejnych zer na koncie nie zauważyli zmian. Nie generalizuję, tylko podsumowuję większość spotkanych przypadków. No cóż rynek pracodawcy być może całkiem niedługo będzie rykiem zapaści , co dla head hunterów zapewne jest dobra prognozą.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *