Rekrutacja jako sprzedaż – Styl 1 Domokrążca!!!

Rekrutacja jeden z najdziwniejszych elementów naszego życia. Zmiany, które dla naszych rodziców były niedopuszczalne wciąż ocierają się o nasza normalność dnia powszechnego.Świat zwariował wszystko można kupić, a rekrutacja to po prostu sprzedaż samego siebie ze strony kandydata i również ze strony oferenta-pracodawcy, który sprzedaje nam wizję i pewną koncepcję.Czyli każdy z nas i tak jest sprzedawcą własnego losu lub wizji korporacyjnej. Czy to akceptujemy czy nie!!

Ponad 10 lat temu miałam przyjemność star up my life – 1 praca, 1 rozmowa, 1 oczekiwania i 1 niepowodzenia. Zgodnie z wizją wykreowana przez moich rodziców, szukałam pewnej, stabilnej pracy w  firmie państwowej. Rekrutacja, to raczej był maraton dochodzący. Dział personalny, a raczej kadrowy poinformował mnie o tym że pracę można wychodzić przychodząc do kierowniczki z systematycznym zapytanie. A więc ruszyłam do boju, chodziłam, dreptałam, pytałam no i wydreptałam ścieżkę, a może nawet autostradę niechęci do mojego dreptania. To również styl sprzedaży na dręczyciela- natręta,  domokrążce- w ówczesnych czasach bardzo popularny.

DOMOKRĄŻCA

W taki właśnie sposób potężne konsorcjum energetyczne rekrutowało specjalistów. Mam nadzieję że teraz to się zmieniło, choć całkiem jeszcze nie dawno zaobserwowałam kolejny styl dzięki któremu nagle z zupełnie niezależnych przyczyn w trakcie restrukturyzacji i reorganizacji (planowane zwolnienia) zwiększono poziom zatrudnienia pionu marketingu, który był w trakcie likwidacji, tejże firmy. To już kolejny styl – absurdu!!

 

Post Tagged with , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *