Podróż do wnętrza swojego ja….

Minął jeden z najtrudniejszych tygodni mojego życia… Nie , nie chodzi o szefa, projekt, presje wyników, ani nawet o kryzysowe wiązanie końca z końcem. Chodzi tak na prawdę o mnie… Zbudowałam swój świat, za fasadą standardów …marzeń o podróżach, systematycznych przelewów ,bezpieczeństwa, inwestycji. Normalne życie w pędzącym świecie. Zapomniałam tylko przypomnieć sobie co jest dla mnie najważniejsze, co daje mi chemie, ostoje emocji, wiarę…zapomniałam poczuć jakie emocje dają mi twórczą moc. Traciłam, walczyłam na śmierć, rozsypałam emocje, by uświadomić sobie ponownie co najważniejsze jest w moim życiu…  Dialog wewnętrzny jak czyściec pozwolił mi znowu upaść na dno by świadomie wspiąć się i podążyć dalej Dziękuję za przebudzenie.. „Niektórzy ludzie przezywają swoje całe życie, nigdy się nie budząc

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *